Am Błogosławię zło na ekranie niebieskimAm Mój intymny kontakt z istotą gatunkuBdim Widzę i osądzam, jak Stwórcy namiestnikAm E7 Taniec śmierci, zdrady, gwałtu i rabunkuAm W naturalnych barwach, w dowolnym językuAm Z dźwiękiem tak klarownym, jak klarnet MozartaBdim Sięgam po wieczorną porcję krwi i krzykuAm E7 Stamtąd, gdzie akurat ginie trzystu Spartan[Chorus]C Nie brak mi współczucia, wzburzam się i wzruszamA7 Stwierdzam z satysfakcją, że doznałem szokuBdim Niby balon szlochu kształt zyskuje duszaC Bdim Łzawią mi paprochy uczuć w chłodnym okuBdim E7 [Verse]Am A na co dzień w życiu przydarza się rzadkoAm Żeby rzecz, co wstrząsa, ujrzeć jak na dłoniBdim A gdy już się uda świadkiem być wypadkuAm E7 Dźwięki ktoś zagłuszy, widok ktoś przysłoniAm Ekran zaś niebieski szczegóły powtarzaAm Krwiście bezlitosne zbliżenia w zwolnieniachBdim Chociaż w każdej chwili może je wymazaćAm E7 Palcem tknięty pilot – podczerwień sumienia
Błogosławię Zło
Jacek Kaczmarski
- A7
- Am
- Bdim
- C
- E7
Tom: