Koń Wyścigowy

Jacek Kaczmarski

  • A7
  • Bb
  • Bdim
  • Dm
  • Dm7
    5
  • Gm
Continua depois do anúncio
Tom:
Dm Bdim A7 Za chwilę start wielkiego biegu za miliony
Dm Bdim A7 Więc doczekałem się nareszcie swego dnia!
Gm Chrypną głośniki: Czarny Koń, dżokej w czerwonym!
Bb A7 - To dżokej mój, a Czarny Koń - to właśnie ja!
Dm Bdim A7 Nie na mnie skierowane publiczności oczy
Dm Bdim A7 Na mnie nie stawiał nikt, pisano o mnie źle
Gm Ale ja wiem, że mogę gnać, co koń wyskoczy
Bb A7 Dm I że zwycięstwo jest pisane właśnie mnie! [Verse 2]
Dm Dm7 A7 Start! Tunel toru za barierą się otwiera
Dm Dm7 A7 Do przodu rwę, wiatr z oczu mi wyciska łzy
Gm Dżokej w strzemionach staje, chłoszcze jak cholera!
Bb A7 Na czarnej sierści rosną pierwsze pręgi krwi!
Dm A7 Sam wiem, jak biec! Kopyta szarpią ruń na bruzdy
Dm A7 Przeszkody tnę – jedna po drugiej – od niechcenia!
Gm Dm Ach, jakbym biegł! – Tylko bez siodła i bez uzdy
Bb A7 Dm Co chcą powstrzymać mnie od mego przeznaczenia! [Verse 3]
Dm Bdim A7 Co mnie obchodzą publiczności dzikie wrzaski?!
Dm Bdim A7 Co mnie obchodzi dżokej mój – czerwony karzeł?!
Gm Ja tu dla siebie biegnę, nie z niczyjej łaski
Bb A7 I – co potrafię – zaraz wszystkim wam pokażę!
Dm Bdim A7 Znikają z obu stron chorągwie, twarze, godła
Dm Bdim A7 Ja czuję tor i tylko tor, i kopyt takt
Gm Więc jeden ruch! – i wylatuje dżokej z siodła
Bb A7 Dm I z pyska znika mi wędzidła słony smak! [Verse 4]
Dm Dm7 A7 Pędzę co sił, cóż dla mnie dyskwalifikacja
Dm Dm7 A7 Przegrywa stajnia, dżokej, widz – ale nie ja!
Gm Nikt nie zagrozi mi – to dla mnie ta owacja
Bb A7 Lecz meta nie jest końcem biegu – ani dnia!
Dm A7 Więc dalej gnam, nie wiedząc – czy to ja, czy nie ja
Dm A7 O którym wrzeszczą, że oszalał! – ich to rzecz!
Gm Dm Stać mnie na wszystko! – byle tylko bez dżokeja!
Bb A7 Dm I raz na zawsze – z siodłem, uzdą, pejczem – precz!
  • A7
  • Bb
  • Bdim
  • Dm
  • Dm7
    5
  • Gm
Informações da música

Composição:

Essa informação está errada?

Enviar revisão